Winnipeg Jets przejęli z listy waivers bramkarza Claya Stevensona, który dotychczas należał do organizacji Washington Capitals. Informację o ruchu kanadyjskiego klubu przekazał Elliotte Friedman z serwisu Sportsnet. 27-latek ma wzmocnić obsadę bramki Jets w obliczu nieobecności Connora Hellebuycka, który zażądał transferu i nie stawił się na obozie przygotowawczym. Dla Stevensona to szansa na ustabilizowanie swojej pozycji w NHL, a dla Winnipeg – pozyskanie zawodnika bez konieczności oddawania jakichkolwiek aktywów transferowych.
Stevenson dołącza do zespołu, który jeszcze przed rozpoczęciem sezonu musi zmierzyć się z poważnym problemem kadrowym na jednej z najważniejszych pozycji. Jets sprowadzili wcześniej Stuarta Skinnera, mającego zabezpieczyć bramkę podczas nieobecności Hellebuycka, ale brakowało im doświadczonego zmiennika. Przejęcie 27-letniego golkipera pozwala uzupełnić tę lukę i ograniczyć ryzyko konieczności przyspieszonego wprowadzania do NHL kolejnych młodych zawodników.
Od niewybranego w drafcie zawodnika do mistrza AHL
Stevenson pochodzi z Drayton Valley w prowincji Alberta. Mierzy 193 cm wzrostu i nigdy nie został wybrany w drafcie NHL. Swoją drogę do zawodowego hokeja rozpoczął w British Columbia Hockey League, a następnie spędził jeden sezon w drużynie Dartmouth College, występującej w amerykańskich rozgrywkach akademickich. Po zakończeniu tego etapu podpisał kontrakt z organizacją Washington Capitals w 2022 roku.
Początki zawodowej kariery spędził w ECHL, czyli na trzecim szczeblu północnoamerykańskich rozgrywek hokejowych. To właśnie tam musiał udowodnić, że może rywalizować na wyższym poziomie. W swoim pierwszym sezonie rozegrał 36 spotkań i zanotował skuteczność interwencji na poziomie 91,6 proc. Wynik wystarczył, aby otrzymał szansę w American Hockey League, gdzie trafił do Hershey Bears, bezpośredniego zaplecza Washington Capitals.
Przejście do AHL okazało się kolejnym ważnym krokiem w jego rozwoju. W następnym sezonie Stevenson wystąpił w 36 spotkaniach Hershey, osiągając skuteczność interwencji na poziomie 92,2 proc. Dobra postawa pomogła mu umocnić swoją pozycję w zespole, który sięgnął po Calder Cup, najważniejsze trofeum w AHL.
Nie obyło się jednak bez trudniejszych momentów. W kolejnym sezonie forma bramkarza nie była już tak stabilna, ale w rozgrywkach 2025-26 ponownie pokazał, że może być wartościowym zawodnikiem na tym poziomie. W 37 meczach sezonu zasadniczego zanotował bilans 18-13-3, średnią 2,62 straconego gola na spotkanie i skuteczność interwencji wynoszącą 91,2 proc.
W sześciu występach w fazie play-off dołożył bilans 3-3, jedno czyste konto i skuteczność interwencji na poziomie 92,1 proc. Było to kolejne potwierdzenie, że może pełnić ważną funkcję w zespole walczącym o najwyższe cele.
Łącznie w sezonie zasadniczym AHL Stevenson rozegrał 109 spotkań w barwach Hershey Bears. Jego bilans to 63 zwycięstwa, 31 porażek i dziewięć przegranych po dogrywce lub rzutach karnych, a także dziewięć meczów bez straty gola. Średnia liczba straconych bramek wyniosła 2,50, a skuteczność interwencji – 90,9 proc.
Mistrzostwo zdobyte z Hershey w 2024 roku jest dodatkowym atutem zawodnika. Stevenson ma już za sobą występy w drużynie, która potrafiła przejść przez wymagającą fazę play-off i zakończyć sezon z trofeum. Nie oznacza to oczywiście, że podobne osiągnięcia automatycznie przełożą się na sukces w NHL, ale jego doświadczenie może okazać się przydatne w roli zmiennika.
Pięć występów w NHL i obiecujące statystyki
Stevenson ma już za sobą pierwsze doświadczenia na najwyższym poziomie. W dotychczasowych pięciu meczach NHL zanotował bilans 3-2-0, średnią 2,60 straconego gola na spotkanie i skuteczność interwencji na poziomie 90,6 proc.
W sezonie 2025-26 wystąpił w czterech spotkaniach Washington Capitals, osiągając bilans 3-1-0, średnią zaledwie 2,00 straconego gola na mecz i skuteczność interwencji wynoszącą 92,1 proc. To niewielka próbka, której nie należy traktować jako wystarczającego dowodu na gotowość do regularnej gry w NHL. Pokazuje jednak, że w dotychczasowych szansach na najwyższym poziomie potrafił prezentować się solidnie.
Największym znakiem zapytania pozostaje to, jak poradzi sobie z większą odpowiedzialnością. Regularne występy w AHL i pojedyncze mecze w NHL to dwa różne wyzwania. Stevenson nie jest obecnie bramkarzem, którego można bez zastrzeżeń uznać za sprawdzonego startera, ale Winnipeg nie potrzebuje w tej chwili kolejnego zawodnika o statusie gwiazdy. Klub szuka przede wszystkim rozsądnego zabezpieczenia obsady bramki.
W tym kontekście przejęcie 27-latka ma sens. Jets otrzymują bramkarza, który ma doświadczenie w zawodowych rozgrywkach, zna wymagania organizacji NHL i potrafił utrzymać przyzwoity poziom w AHL przez kilka sezonów. Nie muszą przy tym rezygnować z wyborów w drafcie ani oddawać zawodników w wymianie.
Kryzys w bramce Jets
Najważniejszym powodem tego ruchu pozostaje sytuacja Connora Hellebuycka. Amerykański bramkarz, od lat będący fundamentem Winnipeg Jets, zażądał transferu i nie stawił się na obozie przygotowawczym. Jego nieobecność zmusza klub do szukania alternatywnych rozwiązań jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego.
Utrata Hellebuycka, nawet jeśli okaże się tymczasowa, oznacza ogromne wyzwanie. To bramkarz, wokół którego Winnipeg budowało swoją tożsamość i plany sportowe. Zastąpienie go jednym zawodnikiem nie jest realistycznym scenariuszem, dlatego Jets muszą myśleć o całej strukturze obsady bramki, a nie tylko o znalezieniu bezpośredniego następcy.
Klub zabezpieczył się wcześniej, podpisując kontrakt ze Stuartem Skinnerem. Były bramkarz Edmonton Oilers ma pomóc wypełnić lukę po Hellebuycku, ale nawet jego obecność nie rozwiązuje wszystkich problemów. Potrzebny był jeszcze golkiper, który mógłby przejąć obowiązki zmiennika i odciążyć Skinnera w razie konieczności.
Właśnie w tej roli może odnaleźć się Stevenson. Jego przyjście daje sztabowi szkoleniowemu dodatkową opcję i pozwala uniknąć sytuacji, w której każda absencja jednego z bramkarzy wymuszałaby sięgnięcie po zawodnika bez odpowiedniego doświadczenia w NHL.
Co istotne, Jets nie muszą od razu wprowadzać do pierwszego zespołu swoich młodych golkiperów, takich jak Tomas Milic czy Dom DiVincentiis. Obaj mogą nadal rozwijać się w Manitoba Moose, zespole filialnym Winnipeg występującym w AHL, zamiast otrzymywać odpowiedzialność, na którą mogą nie być jeszcze w pełni przygotowani.
To istotny aspekt całej operacji. W przypadku młodych bramkarzy regularna gra na odpowiednim poziomie często ma większą wartość niż samo przebywanie w NHL w roli rezerwowego. Pozostawienie Milicia i DiVincentiisa w Manitoba Moose daje im możliwość dalszego zdobywania doświadczenia, podczas gdy Stevenson i Skinner będą odpowiadać za zabezpieczenie bramki pierwszego zespołu.
Dlaczego Washington Capitals pozwolili mu odejść?
Z perspektywy Washington Capitals utrata Stevensona nie jest szczególnie zaskakująca. Choć bramkarz rozwijał się w organizacji przez kilka lat i wywalczył sobie miejsce w zawodowym hokeju, jego szanse na regularną grę w NHL były ograniczone przez sytuację kadrową zespołu.
Podstawowym bramkarzem Capitals pozostaje Logan Thompson, a rolę doświadczonego zmiennika pełni Charlie Lindgren. W takiej konfiguracji Stevenson musiałby czekać na swoją szansę, a klub nie miał realnego powodu, by zmieniać hierarchię wyłącznie po to, aby znaleźć mu miejsce w składzie.
Washington musiało się więc liczyć z tym, że 27-latek w pewnym momencie trafi na listę waivers. W przypadku zawodnika z doświadczeniem w NHL i dobrymi wynikami na zapleczu ligi zawsze istnieje ryzyko, że inny zespół zdecyduje się go przejąć. Tak też się stało.
Capitals najwyraźniej przygotowywali się na taki scenariusz, zabezpieczając obsadę bramki Hershey Bears kilkoma zawodnikami związanymi z klubem na kontraktach AHL. Jednym z kandydatów do otrzymania pełnej umowy może być Cal Petersen, który uczestniczył w obozie przygotowawczym Washington na zasadzie profesjonalnej próby (PTO). Odebranie Stevensona przez Winnipeg otwiera mu potencjalnie drogę do pozostania w organizacji.
Dla Capitals jest to zatem koszt uboczny zarządzania szeroką kadrą. Klub nie mógł zagwarantować Stevensonowi miejsca w NHL, ale jednocześnie musiał zaakceptować, że zawodnik o takich parametrach i dotychczasowym dorobku może zainteresować konkurencję.
Co dalej z nowym bramkarzem Winnipeg?
Stevenson ma jednostronny kontrakt, na mocy którego jego wynagrodzenie w NHL wynosi 850 tys. dolarów w skali sezonu. Oznacza to, że przeniesienie go do AHL nie przyniosłoby klubowi oszczędności wynikających z samej różnicy między wynagrodzeniem w NHL i AHL. Z perspektywy Winnipeg kluczowe jest więc to, czy bramkarz będzie w stanie wykorzystać otrzymaną szansę i rzeczywiście zapewnić zespołowi potrzebną stabilność.
Po zakończeniu sezonu Stevenson może zostać niezastrzeżonym wolnym agentem. Nadchodzące miesiące mogą zatem mieć znaczenie nie tylko dla sytuacji kadrowej Jets, lecz także dla jego własnej przyszłości. Regularne występy w NHL mogłyby zwiększyć jego wartość na rynku i dać mu argumenty w negocjacjach dotyczących kolejnego kontraktu.
Na razie trudno określić, jaką dokładnie rolę otrzyma w Winnipeg. Skinner wydaje się naturalnym kandydatem do przejęcia większej odpowiedzialności, ale intensywność sezonu NHL sprawia, że trzeci bramkarz również może szybko stać się istotnym elementem układanki. Kontuzje, zmęczenie czy dalszy rozwój sytuacji z Hellebuyckiem mogą sprawić, że Stevenson dostanie więcej okazji, niż początkowo zakładano.
Przejęcie go z listy waivers nie rozwiązuje największego problemu Jets. Nie zastępuje bramkarza o klasie Hellebuycka i samo w sobie nie przesądza o tym, jak zespół poradzi sobie w nadchodzących rozgrywkach. Jest jednak ruchem, który pozwala klubowi poprawić głębię składu na newralgicznej pozycji, nie ponosząc kosztów transferowych.
Dla Stevensona to z kolei szansa, na którą pracował przez kilka lat – od ECHL, przez rozwój w Hershey Bears, po pierwsze występy w NHL. Teraz będzie musiał udowodnić, że dobre wyniki na zapleczu ligi i obiecujące statystyki z ograniczonej liczby spotkań na najwyższym poziomie mogą przełożyć się na realną wartość dla zespołu NHL.
Winnipeg Jets zabezpieczyli więc jedną z luk w swojej kadrze, a Stevenson otrzymał nową szansę w karierze. To, czy okaże się ona jedynie krótkoterminowym rozwiązaniem, czy początkiem jego ważniejszej roli w NHL, zależeć będzie przede wszystkim od tego, jak poradzi sobie z kolejnymi występami i jak długo potrwa nieobecność Hellebuycka.


Komentarze pod tekstem