San Jose oficjalnie oddało klucze do szatni 20-latkowi. Jedyne pytanie, jakie mam do zarządu Sharks, brzmi: co wam zajęło tak długo?
W piątek zobaczyłem nagranie, na którym Mike Grier przytrzymuje drzwi do sali kinowej na Sharks Ice, a przez próg przechodzi Joe Thornton z bluzą przewieszoną przez ramię. Numer 71 na plecach, litera C na piersi. Pomyślałem sobie wtedy jedno: kurwa, no nareszcie. Nie dlatego, że to była jakaś sensacja. To była czysta formalność, która akurat zajęła zarządowi Sharks dobrych kilka miesięcy dłużej, niż powinna.
Macklin Celebrini został kapitanem San Jose Sharks. Ma 20 lat i 104 dni, co czyni go najmłodszym pełnoprawnym kapitanem w całej NHL od czasu Connora McDavida, który dostał opaskę w Edmonton latem 2016 roku, mając 19 lat i 266 dni. Jeśli komuś ten wybór nadal wydaje się przedwczesny, niech poświęci chwilę i sprawdzi, co ten dzieciak robił przez ostatnie dwa sezony. Bo raczej nikt tu niczego nie przespał, poza samymi wątpiącymi.
115 punktów w sezonie zasadniczym 2025/26. 45 goli, 70 asyst, wszystkie 82 mecze. Pobił klubowy rekord punktowy Joego Thorntona, ustanowiony blisko 20 lat wcześniej, o dokładnie jeden punkt, jakby specjalnie zostawił sobie tę różnicę na pamiątkę. W całej historii NHL więcej punktów w sezonie nastoletnim zdobyli tylko Wayne Gretzky i Sidney Crosby. Co najmniej 45 goli jako nastolatek strzeliło w dziejach ligi zaledwie pięciu zawodników, a po 2000 roku, przed Celebrinim, udało się to wyłącznie Stevenowi Stamkosowi. Do tego miał swój udział w ponad 46 procentach wszystkich goli Sharks w sezonie, najwyższy wskaźnik wśród nastolatków w historii ligi, wyższy niż mieli w swoich najlepszych młodzieńczych sezonach sam Gretzky i sam Crosby. Finalista Nagrody Teda Lindsaya dla najbardziej wszechstronnego zawodnika ligi w głosowaniu samych zawodników. Czwarte miejsce w głosowaniu na Nagrodę Harta.
I żeby nie było, że to tylko liczby ze strzelnicy. Blokował strzały. Wchodził na lód przy grze w osłabieniu. Wygrywał niemal połowę wznowień, 48,6 procent, przy rekordowej dla drużyny liczbie 1285 podejść do kropki. Serio, ktoś mi tu jeszcze próbuje tłumaczyć, że to niedojrzały dzieciak, który dostał opaskę za ładne oczy?
Zapytajcie kolegów z szatni, jeśli komuś wciąż mało dowodów. Adam Gaudette mówił
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem