82,5 miliona dolarów. Adam Fantilli zrobił to jednym podpisem długopisu w czwartkowy wieczór w Columbus, w bluzie z klubowym herbem i z miną kogoś, kto właśnie wyszedł z najdłuższego przesłuchania w swoim życiu. Bo w sumie tak było.

Osiem dni. Tyle Fantilli bojkotował obóz przygotowawczy Blue Jackets, czekając aż jego agent Pat Brisson i menedżer klubu Don Waddell dogadają się co do liczby z sześcioma zerami. Do tego trzy mecze przedsezonowe z boku, walizki spakowane i stojące przy drzwiach, bo młody środkowy najwyraźniej wierzył mocniej w swojego agenta niż w kalendarz. Kiedy telefon w końcu zadzwonił, Fantilli nie czekał nawet na poranek. Wsiadł do samochodu z mamą za kierownicą i pojechał trzy godziny z Michigan do Columbus, żeby zdążyć na wieczorną konferencję prasową. Coś w tym jest wzruszające, coś jest też lekko komiczne: 21-latek, który za chwilę zarobi tyle co średnia firma z podkarpackiej strefy ekonomicznej, wraca do pracy podwożony przez rodzica.

Ostatecznie na stole wylądował sześcioletni kontrakt wart 82,5 miliona dolarów, co daje średnio 13,75 miliona rocznie. To rekord klubowy w obu kategoriach, i to nie o kilka groszy. Poprzedni rekordzista, Johnny Gaudreau, podpisał w 2022 roku siedmioletnią umowę na 68,25 miliona, czyli 9,75 miliona rocznie. Fantilli podbił roczną stawkę o cztery miliony, a łączną wartość kontraktu o 14,25 miliona, mając przy tym o rok krótszą umowę. Ktoś w Columbus najwyraźniej uznał, że skoro już się płaci, to trzeba płacić z rozmachem. A tak przy okazji: w tym sezonie Fantilli zarobi więcej niż Connor McDavid.

Żeby zrozumieć, skąd wzięła się ta kwota, trzeba cofnąć się do lipca, kiedy Filadelfia spróbowała podkraść Anaheim najlepszą zabawką z piaskownicy. Flyers złożyli Leo Carlssonowi ofertę kontraktową wartą 90 milionów dolarów na pięć lat, czyli 18 milionów rocznie. Ducks obronili swojego środkowego, ale szkoda już się stała, bo cała liga zobaczyła nowy sufit cenowy dla młodych gwiazd. Connor Bedard przedłużył z Chicago za 15 milionów rocznie na pięć lat. Macklin Celebrini załatwił sobie w San Jose pięcioletnią umowę po 18,8 miliona rocznie, która w dodatku zacznie obowiązywać dopiero od 2027 roku, więc chłopak zarobi kokosy zanim skończy płacić za pierwsze prawdziwe mieszkanie. Cutter Gauthier, przehandlowany do Anaheim, dostał sześcioletnią umowę na 81 milionów, czyli 13,5 miliona rocznie. Fantilli po prostu wskoczył na tę samą karuzelę, tyle że jako ostatni.

Sama konstrukcja umowy jest zresztą całkiem sprytna, przynajmniej z punktu widzenia

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.