Gdyby chcieć streścić całą karierę hokejową i w NHL Jamiego Storra, potrzebnych byłoby prawdopodobnie tylko kilka słów i zwrotów – począwszy od reprezentacyjnej piątki poprzez hot-doga w szatni po smoka na masce i osobliwy dublet w nominacjach do drużyny najlepszych debiutantów. Nieco tylko ponad 200 występów na lodowiskach NHL, ale jednak sporo pozostawionych wspomnień. Zaczęło się jednak typowo.

Mistrz, mistrz, mistrz, mistrz i jeszcze raz mistrz

Zabawę z hokejem Storr zaczynał w Brampton, gdzie dostrzegli go skauci klubów OHL. Był jednym z najmłodszych graczy, gdy jesienią 1991 roku debiutował w lidze. Początkowo czas spędzany na lodzie dzielił z Seanem Basilio, wkrótce zastąpił go jednak Kevin Weekes, z którym Storr występował przez dwa lata w jednym zespole. 16-latek nie tylko grał sporo w Platers, ale regularnie reprezentował Kanadę w młodzieżowych rozgrywkach międzynarodowych. Wywalczył z nią mistrzostwo świata do lat 17 oraz do lat 18. W trakcie tego drugiego turnieju wybrano go najlepszym bramkarzem, a rok później podobną statuetkę zdobył po swoich występach w czempionacie do lat 20. Do łącznie czterech mistrzostw świata na poziomie juniorskim dołożył jako 19-latek jeszcze tytuł z pierwszą kadrą Kanady. Nim miał okazję do debiutu w NHL, mógł się pochwalić już pięcioma mistrzostwami. Razem z nim podobnym wyczynem mógł pochwalić się jeszcze tylko Paul Kariya, z którym występowali zresztą wspólnie na części z tych imprez.

https://nhlw.pl/2024/07/macias-podbija-floryde-i-nhl-zamow-replike-koszulki-lub-bluzy/

Obok tak uzdolnionego i utytułowanego młodego golkipera menedżerowie NHL nie mogli przejść obojętnie. Za spust w trakcie draftowego wieczora bardzo szybko pociągnął nowy GM Los Angeles Kings, Sam McMaster. Z numerem siódmym wskazał na Jamiego Storra, będąc przekonanym, że to rozwiąże temat bramkarza w ekipie Królów na lata. Mając jednak w składzie m.in. Kelly’ego Hrudeya szkoleniowcy Kings nie zamierzali rzucać nastolatka na głęboką wodę. Otrzymał zaproszenie na przedsezonowy obóz późnym latem 1994 roku, niemal miesiąc goszcząc w domu Wayne’a Gretzky’ego. Wydawało się jednak, że na debiut w NHL przyjdzie mu jeszcze sporo poczekać.

W oczekiwaniu na debiut

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.