Tylko u nas – autorski raport z ostatnich wydarzeń w NHL! Ciekawostki, własne komentarze, multimedia i memy – nie tylko suche wyniki, tabele i stwierdzenia kto komu strzelił gola!
Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.
Powrót dnia: Tkachuk kochany i nienawidzony jednocześnie
Statement dnia: Jets są prawdziwi
Oburzenie dnia: gramy do gwizdka
Fatshaming dnia: Edwards wyśmiewa Maroona
Wyjazdowicz dnia: Aleksander Owieczkin już przed Gretzkym
Głosowanie dnia: 7-0 dla Arizony
Wyniki:
Pittsburgh Penguins – Carolina Hurricanes 2:3 OT
Montreal Canadiens – San Jose Sharks 0:4
Boston Bruins – Tampa Bay Lightning 3:1
Philadelphia Flyers – New York Islanders 3:1
Nashville Predators – Anaheim Ducks 2:1 OT
Winnipeg Jets – Colorado Avalanche 5:0
Calgary Flames – Florida Panthers 6:2
Vancouver Canucks – Washington Capitals 1:5
Los Angeles Kings – Seattle Kraken 8:9 OT
Co dalej:
Dziękuje za przeczytanie – Adrian.
https://youtu.be/6xLf7mFQ6bk
Dziś o 17:45 podcast: 1/4 sezonu za nami. Co by było, gdyby play-offy ruszały TERAZ?
01:00 Detroit Red Wings – Buffalo Sabres
01:00 Ottawa Senators – New York Rangers
01:00 Toronto Maple Leafs – San Jose Sharks
03:30 Chicago Blackhawks – Edmonton Oilers
Jack Edwards to specyficzny komentator i muszę przyznać, że może podnieść emocje delikatnie mówiąc. Ale wkurza mnie pieprzenie jakichś ludzi z trzeciego świata hokejowego (a i ze stanów, choć tam mniej) i przypieprzanie się do niego, że jest strasznie stronniczy. On komentuje to dla kibiców Bruins, inne stacje mają swoich nudziarzy. Jestem fanem Bostonu ale także sympatyzuję z innymi drużynami, a w dawnych czasach na torrentach nie było wyboru komentatora. I muszę przyznać, że Jak Edwards przerasta o głowę zdecydowaną większośc komentatorów amerykańsko-kanadyjskich. Dodaje kolorytu transmisji, jest jego dodatkową atrakcją. Jest emocjonalny, od razu wiadomo, komu kibicuje. Dużo przyjmniej mi się słucha jego i Adny Brickley’a (drugi komentator) niż np. tych dwóch z St. Louis, przy których idzie zasnąć. Większość klubów takich ma jak w Missouri. Jedynie w Philadelphi jeszcze fajnie operują głosem. I to wszystko.
Adrian, to w opgóle nie jest do Ciebie. Twój akapit o Edwardsie to tylko pretekst do krótkiego uzewnętrznienia się powyżej.
Nie rozumiem jak można powiedzieć, że tego komentatora się przyjemnie słucha. Jego głos jest męczący i sam flegmatyczny sposób mówienia jest dla mnie nie do wytrzymania. Poza tym Pat Maroon właśnie wpłacił 2k USD na fundację pomagającą ludziom z problemami z z tusza będącymi ofiarami prześladowań z tego powodu. Klasa.
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: Ensifer
2k to klasa?? Chyba się na łby pozamieniałeś. 2k to mniej niż 10% jego dniówki. Zwykli ludzie więcej dają na charity niż ten grubas. Piszę to tylko, żeby nie byc jak ta kretynka od Zanberga (Spyrka?), która czepiała się Lewandowskiego, który sypnął na szpital dla dzieci, ale pół miliona, nie jakieś kieszonkowe.
Jack Edwards to komentator dla kibiców Bruins. Opinia reszty jest mało istotna.
Ensifer
Czym się różni Twój komentarz od komentarza tej żałosnej łaski odnośnie darowizny Lewego? Dla mnie ten sam poziom i ten sam mierny argument.
Kapitan Brudne Gacieodpowiada: Ensifer
Bo ja sam dałem więcej niż ten grubas z Tampy, a Spyrka nawet promila tego, co Lewandowski. Czego tu nie rozumieć?
Ensiferodpowiada: Kapitan Brudne Gacie
Smuci mnie taka mentalność. Sportowiec wspomógł innych przekazując darowiznę a tu jakiś typ z Polski patrzy mu w portfel i ma ból dupy, że za mało.
Mateusz Kinic
Wyjątkowo rzadko zdarza mi się trzymać narrację w tonie „a nie mówiłem”, ale tym razem wręcz wypada: a nie mówiłem? Konstruując skarb fana LA Kings, wiele kluczowych akapitów poświęciłem duetowi bramkarskiemu i wątpliwościom z nim związanym. Petersen po swoich wyczynach trafił właśnie na waivers, Quick dogorywa. Ledwie jedna czwarta sezonu za nami, a Kings już w tym momencie muszą rozglądać się za bramkarzem, który jest w stanie zatrzymać krążek ze skutecznością choćby 90%.
Komentarze pod tekstem
Jack Edwards to specyficzny komentator i muszę przyznać, że może podnieść emocje delikatnie mówiąc. Ale wkurza mnie pieprzenie jakichś ludzi z trzeciego świata hokejowego (a i ze stanów, choć tam mniej) i przypieprzanie się do niego, że jest strasznie stronniczy. On komentuje to dla kibiców Bruins, inne stacje mają swoich nudziarzy. Jestem fanem Bostonu ale także sympatyzuję z innymi drużynami, a w dawnych czasach na torrentach nie było wyboru komentatora. I muszę przyznać, że Jak Edwards przerasta o głowę zdecydowaną większośc komentatorów amerykańsko-kanadyjskich. Dodaje kolorytu transmisji, jest jego dodatkową atrakcją. Jest emocjonalny, od razu wiadomo, komu kibicuje. Dużo przyjmniej mi się słucha jego i Adny Brickley’a (drugi komentator) niż np. tych dwóch z St. Louis, przy których idzie zasnąć. Większość klubów takich ma jak w Missouri. Jedynie w Philadelphi jeszcze fajnie operują głosem. I to wszystko.
Adrian, to w opgóle nie jest do Ciebie. Twój akapit o Edwardsie to tylko pretekst do krótkiego uzewnętrznienia się powyżej.
jeszcze fajnie słuchało się Jeanneret`a
Nie rozumiem jak można powiedzieć, że tego komentatora się przyjemnie słucha. Jego głos jest męczący i sam flegmatyczny sposób mówienia jest dla mnie nie do wytrzymania. Poza tym Pat Maroon właśnie wpłacił 2k USD na fundację pomagającą ludziom z problemami z z tusza będącymi ofiarami prześladowań z tego powodu. Klasa.
2k to klasa?? Chyba się na łby pozamieniałeś. 2k to mniej niż 10% jego dniówki. Zwykli ludzie więcej dają na charity niż ten grubas. Piszę to tylko, żeby nie byc jak ta kretynka od Zanberga (Spyrka?), która czepiała się Lewandowskiego, który sypnął na szpital dla dzieci, ale pół miliona, nie jakieś kieszonkowe.
Jack Edwards to komentator dla kibiców Bruins. Opinia reszty jest mało istotna.
Czym się różni Twój komentarz od komentarza tej żałosnej łaski odnośnie darowizny Lewego? Dla mnie ten sam poziom i ten sam mierny argument.
Bo ja sam dałem więcej niż ten grubas z Tampy, a Spyrka nawet promila tego, co Lewandowski. Czego tu nie rozumieć?
Smuci mnie taka mentalność. Sportowiec wspomógł innych przekazując darowiznę a tu jakiś typ z Polski patrzy mu w portfel i ma ból dupy, że za mało.
Wyjątkowo rzadko zdarza mi się trzymać narrację w tonie „a nie mówiłem”, ale tym razem wręcz wypada: a nie mówiłem? Konstruując skarb fana LA Kings, wiele kluczowych akapitów poświęciłem duetowi bramkarskiemu i wątpliwościom z nim związanym. Petersen po swoich wyczynach trafił właśnie na waivers, Quick dogorywa. Ledwie jedna czwarta sezonu za nami, a Kings już w tym momencie muszą rozglądać się za bramkarzem, który jest w stanie zatrzymać krążek ze skutecznością choćby 90%.