Trwająca od kilku miesięcy pandemia stała się już częścią życia każdego z nas. Nauczyliśmy się funkcjonować w jej realiach i mamy swoje doświadczenia z nią związane. Inaczej patrzymy na wiele spraw. Te same przemyślenia towarzyszą bohaterom hokejowych aren NHL. Oto kilka historii związanych z tym jak poradzili sobie w tej specyficznej rzeczywistości.

Zrobić wszystko, aby nie wróciły koszmary

Nick Foligno nie ukrywa, że w momencie kiedy COVID-19 zaczął przejmować władzę nad światem, jego myśli nie koncentrowały się na obowiązkach kapitana Columbus Blue Jackets, ale związane były z życiem i zdrowiem siedmioletniej córki, Milany.

Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą serca polegającą na niedomykaniu się zastawki mitralnej. To, że dziś żyje i funkcjonuje normalnie, to zasługa wielogodzinnej operacji, którą musiała przejść jako noworodek.

Foligno miał głowę pełną obaw, jakie zagrożenia czyhają w nowych realiach na jego córkę, a także gdzie spędzić ten czas, tak aby zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo. Jak sam mówi, stało się coś niewyobrażalnego. Zagrożenie pandemią, wstrzymane rozgrywki, niepewność co przyniesie kolejny dzień.

32-latek zadecydował, że wraz z żoną Janelle, Milaną i jej braćmi, Landonem i Hudsonem wrócą do letniego domu w Ontario. Tam postanowił szukać schronienia, a przy tej okazji przypomniał sobie historię związaną z powstaniem tego azylu.

Pomysł budowy narodził się w 2011 roku, niedługo po ślubie państwa Foligno. Byli podekscytowani ideą, jaka wpadła im do głowy. Zapędy ostudził Chris Moynes, ich doradca finansowy, który zapytał wprost „Czy to jest dobry czas?” Ekonomista wskazał na jedną ważną okoliczność. Chodziło o groźbę ogłoszenia lokautu, a co za tym idzie niepewność dotyczącą długości trwania przerwy, wysokości zarobków, ogólnie mówiąc przyszłości.

Państwo Foligno niechętnie odstąpili od swojego pomysłu, ale posłuchali rady człowieka odpowiedzialnego za ich finanse. Wtedy Nick zarabiał 1,2 miliona dolarów, a dziś jest to kwota 5,5 miliona. Pamiętając szczęście jakie towarzyszyło im z faktu odłożenia pieniędzy, kiedy Nick nie zarabiał przez połowę sezonu 2012/13, nauczyli się myśleć do przodu i zabezpieczać swoje życie, a nie tylko korzystać z możliwości wynikających z zarobków wpisanych w kontraktach.

Doświadczenia finansowe oraz sytuacje życiowe, które przeszła rodzina Foligno dały im dobre fundamenty pod tegoroczną „rewolucję”. Nie z takimi rzeczami musieli się już borykać i nie z takich opresji wyszli, o czym przypomina im uśmiechnięta Milana.

Zabezpieczył tyły i przetrwał

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.