Wielkimi krokami zbliżają się przedsezonowe obozy przygotowawcze, menedżerowie klubów NHL tradycyjnie rozglądają się za postaciami mogącymi wypełnić sztabowi szkoleniowemu luki kadrowe na ten czas. Uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że spośród zawodników, którzy podpisali PTO (professional tryout – swoistą tymczasową umowę), ledwie garstka rzeczywiście zdoła przebić się do kadr tych drużyn. Reszcie pozostanie przyjęcie kontraktów na poziomie AHL bądź poszukiwanie szczęścia gdzieś za Wielką Wodą. Dwie pierwsze grupy omówiłem w poprzednich tekstach, dzisiaj czas na trzecią:
CALGARY FLAMES – ERIC GRYBA (RD, 31 lat, 193 cm, 101 kg, 302 mecze w NHL, 7 goli, 36 asyst)
Płomienie ewidentnie idą na ilość. To już szósty zawodnik, któremu zaoferowali PTO i kolejny, który raczej nie ma jednak specjalnie czego szukać w Calgary. W początkach swojej kariery jeszcze w Senators uchodził za solidnego obrońcę typu „stay-at-home” i takim wzięli go Oilers, widząc w nim kogoś do wypełnienia trzeciej pary. Przez trzy lata spędzone w Edmonton zagrał jednak łącznie nieco tylko ponad setkę meczów i bez żalu latem ubiegłego roku wykupiono ostatni rok jego umowy. Pobyt w Devils też nie obfitował w poprawę sportowej sytuacji Gryby. Większość czasu spędził w AHL i teraz w najlepszym wypadku może liczyć na powtórkę w ramach organizacji Flames. W Calgary z RD nie mają kłopotu – podpisano ostatnio Stone’a, jest na PTO MacDonald, więc Gryba pojeździ kilka dni i zapomną, że tam był.
Szansa na kontrakt –
NEW YORK ISLANDERS – LUCA SBISA (LD, 29 lat, 191 cm, 93 kg, 536 mecze w NHL, 19 goli, 93 asysty)
Więcej hokejowych historii i analiz w NHL w PL
w pakiecie premium
Darmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Komentarze pod tekstem