Mocno obsadzona filmami, gifami, memami, szybka, ale i dokładna, pigułka z nocnych wydarzeń ze świata NHL!

Mecz dnia: Ducks vs Kings

Nie było w ostatnim dniu zmagań jakiejś wielkiej zagadki, za to było kilka mniejszych i kilka ciekawostek dla mocno zainteresowanych. Dla mnie jedną z ciekawostek było to jak zagrają Ducks bez Cama Fowlera, który wypadł im ze składu całkiem niedawno, psując radość z dobrego finiszu rozgrywek.

Oczywiście nie mogłem przykładać do znaczenia tego meczu zbyt dużej wagi, to jednak był mało liczący się boj „o nic”, a dodatkowo rywal Kaczorów był w back-to-backu no i podsumowywał swój smutny, najgorszy od rozgrywek 2008-09 sezon ligowy. Co do Kings ne pomyliłem się, 17 strat jakie im się przytrafiły psuły to widowisko, mieli prawie więcej strat niż strzałów (18), a z czymś takim chyba się przez cały sezon nie spotkałem.

Z tak grającym przeciwnikiem normalnie Anaheim powinni wygrać wysoko, a wymęczyli to w dogrywce. Widoczny był brak Fowlera, nawet mimo tego, że do składu wrócili po absencji Vatanen i Lindholm – trzy stracone gole, w tym jeden w PK, obciążają też, ale tylko częściowo, Jonathana Berniera.

Na pewno stracenie trzech bramek z 25. atakiem ligi wskazuje, że istnieje niebezpieczeństwo związane z brakiem obrońcy numer 3 w hierarchii (tak klasyfikuję Fowlera, za Lindholmem i Masonem, co dla wielu może być zaskoczeniem). Obrona bez niego jest gorzej zbilansowana – a że Fowler opuścił w sezonie tylko dwa mecze to granie bez niego uchodzi za rodzaj „eksperymentu”, którego nie ma czasu dokładnie badać i sprawdzać, bo w play-offach wszystko może skończyć się błyskawicznie.

Od lewej: Liczba strzałów oddanych na bronioną bramkę z danym graczem na lodzie, liczba szans wysokiej jakości na stracenie gola, liczba stworzonych szans na zdobycie gola. Pozycje Fowlera to TOP3, TOP4, TOP4, lepsze średnie w tych statach mają tylko Lindholm (wszędzie TOP2) i Mason (TOP1, TOP3, TOP3).

Rozczarowujący i dający chyba szereg odpowiedzi Samiego Vatanena – którego, jak podejrzewam, w dalszym rozwoju będzie mógł zastąpić 1 do 1 świetnie wchodzący na szczebel NHL defensor Brandon Montour. W grze 5 on 5 Fowler był najlepiej punktującym „D” drużyny – 17 punktów. Mimo bardzo podobnej liczby startów, zmian w ofensywie, Vatanen zdobył tylko dziewięć punktów i jednego gola (lepiej w PP, ale tam ogólnie łatwiej o zdobycz).

Na plus na pewno kolejne trafienie Patricka Eavesa – na 1:0 już w 27 sekundzie. Odblokowanie się Antoina Vermette’a też może mieć duże znaczenie, jego gol w power play na 2:1 po prawie dwóch miesiącach bez trafienia. W obu tych ważnych momentach krążek rozdzielał Ryan Getzlaf.

Najlepiej wznawiające ekipy sezonu 16-17, tylko dwie z TOP5 są w play-off.

Czwartym ważnym czynnikiem jest gra Ryana Keslera, która ani na chwilę w tym sezonie nie wyglądała poniżej „przyzwoitości”. Dla mnie to zdecydowanie MVP tej drużyny, a w tym meczu wygrał 10/17 z face-off i robił ważne „małe rzeczy” w PP i PK. Jeśli chodzi o buliki w ogóle to jest to być może największa broń Ducks. Byli pod względem procentowym (54.6%) jak i całościowym (2687 wygranych) najlepszym teamem w lidze i mniej więcej od marca przekładali to na swoją grę w sposób mistrzowski.

Mecz dla koneserów: Capitals vs Panthers

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.