Pamiętacie czterech muszkieterów z francuskiej gwardii królewskiej? Aramisa, Artosa, Portosa i D’Artagnana? Doszły nas słuchy, że ich amerykańska wersja zawitała do Chicago.
W związku z letnimi przetasowaniami i problemami ekipy z Wietrznego Miasta ze zmieszczeniem się pod limitem czapki płac generalny menadżer Blackhawks Stan Bowman został zmuszony do tego by sięgnąć po ostatnią deskę ratunku. Dziury w składzie Jastrzębi załatał młodymi, utalentowanymi zawodnikami.
W ofensywie zespołu ze stanu Illinois ślizga się teraz aż czterech debiutantów. A więc Chicago, na wzór francuskiego króla, ma własnych czterech muszkieterów. Może nie są tak wyrobieni w swoim fachu, jak ci z powieści Aleksandra Dumasa i sporo muszą się jeszcze nauczyć, ale na swój sposób pomogli klubowi z Wietrznego Miasta stanąć na szczycie północnoamerykańskiej ligi. Może zatem warto poznać ich bliżej?
***
Portos – Ryan Hartman (RW, 22 lata, #30 draft 2013) – 23GP 5G 2A +2 2PIM 46SOG
Jego głównymi atutami są siła fizyczna i waleczność. Rywalom potrafi uprzykrzać życie na kilka różnych sposobów, czy to wbijając ich z impetem w bandę, prowokując, ustawiając się zbyt blisko bramkarza, czy po staroświecku umieszczając krążek w siatce.
Hartman jest wyjątkiem w tej grupie. Jako jedyny odbębnił swój czas w jednej z kanadyjskich lig juniorskich. Przez dwa lata reprezentował barwy Plymouth Whalers grających na co dzień w Ontario Hockey League. Występował tam u boku takich zawodników, jak Vincent Trocheck, czy Richard Rakell, którzy również święcą swoje małe sukcesy w National Hockey League.
Jak mówi powiedzenie – do trzech razy sztuka. O angaż w dużej lidze skrzydłowy z Karoliny Południowej starał się wielokrotnie, to jego trzecie podejście, w końcu udane.
22-letni Amerykanin zaliczył naprawdę udany początek sezonu, widać było, że rozkręca się z minuty na minutę. Niestety przedwcześnie dobrą passę skróciła kontuzja, która odbiła się na jego formie. Wciąż z całej tej czwórki to on jest najlepiej punktującym żółtodziobem. W 23 spotkaniach uzbierał siedem punktów – pięć trafień i dwie asysty.
Aramis – Tyler
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem