Fanatics kazało nam czekać dwa długie lata na swój pierwszy w pełni autorski, ogólnoligowy projekt. Po erze Reverse Retro od Adidasa poprzeczka wisiała wysoko, a oczekiwania wyposzczonych kibiców były jeszcze wyższe. Program Hometown Remix miał być hołdem dla lokalnej kultury, architektury i fanów. Miał oddawać ducha miasta, w którym na co dzień leje się krew, pot i łzy na lodowej tafli. Dostaliśmy trzydzieści dwa projekty, w których każda organizacja miała wolną rękę, by zaszaleć. I jak to zwykle bywa w tej lidze, jedni zrozumieli zadanie perfekcyjnie, a inni przyszli na egzamin z pustą kartką.

Nie oszukujmy się, niektóre z tych projektów to po prostu gówno. Zamiast oddać hołd bogatej historii swoich rynków, poszli po najmniejszej linii oporu, serwując nam odgrzewane kotlety albo kolorystyczne koszmarki. Inni z kolei stworzyli absolutne dzieła sztuki, które fani będą nosić przez dekady. Przejrzałem je wszystkie, zobaczyłem, jak wyglądają w pełnym rynsztunku na lodzie na klubowych nagraniach, i ułożyłem to w jedyny słuszny ranking. Od absolutnego dna po NHL-owy Olimp.

32. Chicago Blackhawks

Zaczynamy od największego rozczarowania. Blackhawks grają w mieście, które kulturowo, architektonicznie i historycznie jest studnią bez dna. Mogli użyć słynnej rzeźby The Bean. Mogli nawiązać do włoskich kanapek z wołowiną, do chicagowskiej flagi na pełnej pełnej petardzie, ba, mogli nawet zainspirować się CM Punkiem. Zamiast tego dostaliśmy zieloną bluzę. Dlaczego zieloną? Bo rzeka w Chicago robi się zielona w Dzień Świętego Patryka. Zjebali to po całości. Chicago to organizacja o tak potężnej tożsamości, a oni zaserwowali nam projekt, który wygląda jak zapomniana meczówka z rozgrzewki sprzed dziesięciu lat. Cztery wytłoczone sześcioramienne gwiazdy na rękawach to za mało, żeby uratować ten blamaż. Ktoś w biurze chyba pomylił foldery.

hometown-remix-blackhawks

Dramat.

31. Edmonton Oilers

W Edmonton ktoś doszedł do wniosku, że skoro są nafciarzami, to ich strój powinien wyglądać, jakby przed chwilą wyciągnięto go z beczki z ropą. Czarna baza. Tonalny, zlewający się z tłem logotyp i jaskrawe, pomarańczowe paski ostrzegawcze. Connor McDavid to najlepszy hokeista na planecie, a każą mu grać w czymś, co przypomina strój roboczy pracownika platformy wiertniczej podczas nocnej zmiany. Rozumiem nawiązanie do ciężkiej, fizycznej pracy i etosu miasta, ale na tafli to będzie jedna wielka, nieczytelna plama. Czerń w NHL jest potwornie nadużywana. Jeśli nie jesteś organizacją, która ma czarny kolor w swoim DNA, zostaw go w spokoju.

hometown-remix-oilers

30. New York Rangers

Nowy Jork. Miasto, które nigdy nie śpi. Największy rynek, nieograniczone możliwości, potężna kultura uliczna, drapacze chmur, Broadway. I co robią Rangers? Biorą granatowy materiał, rzucają na środek Statuę Wolności – logo, które widzieliśmy już milion razy – dodają ukośny napis NEW YORK i dorzucają trochę srebrnych detali przypominających architekturę. Nuda. Szestiorkin pewnie będzie w tym wyglądał świetnie, bo bramkarzom we wszystkim do twarzy, ale jako organizacja poszli na niesamowitą łatwiznę. Mając do dyspozycji takie miasto, nie zaryzykowali absolutnie niczego. Bezpieczna, korporacyjna poprawność.

hometown-remix-rangers

29. Dallas Stars

Znowu ten neonowy zielony. Dallas z uporem maniaka forsuje kolorystykę, która przypomina puszkę napoju energetycznego u nastolatka na turnieju e-sportowym. Tekstura na logotypie ma rzekomo przypominać nocną panoramę miasta, a z tyłu mamy liniowy neonowy napis. Organizacja z Teksasu ma w swojej historii wspaniałe, klasyczne wzory, które można było odświeżyć w nowoczesnym wydaniu. Zamiast tego dostaliśmy kolejny odblaskowy koszmarek.

hometown-remix-stars

Nigdy się do tego nie przekonam.

28.

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.