Ocena dnia:
11 spotkań, 73 gole, trzy dogrywki i jeden konkurs rzutów karnych. Do tego hat trick, rekord klubowy wyrównany przez Nikitę Kuczerowa i wreszcie pierwsze zwycięstwo Kings. Daję piątkę z minusem. Było znakomicie, choć kilka drużyn postanowiło zapomnieć o grze w obronie.
W Las Vegas Kuczerow zdobył trzy punkty i zrównał się ze Stevenem Stamkosem na szczycie klasyfikacji wszech czasów Lightning. Obaj mają po 1137 punktów, tyle że Rosjanin potrzebował do tego o 194 mecze mniej. Tampa rozbiła Golden Knights 6:2, a Anthony Cirelli dołożył dwa gole.
Seattle prowadziło z Detroit 3:0, żeby roztrwonić całą przewagę w trzeciej tercji. Alex DeBrincat strzelił swojego 300. gola w NHL na 17 sekund przed syreną! Kraken ostatecznie uratowali zwycięstwo w karnych. W Vancouver kolejna katastrofa. Ósma porażka Canucks z rzędu, tym razem 3:6 z Hurricanes. Po dwa gole dla Caroliny zdobyli Ehlers, Stankoven i, uwaga, Nicolas Deslauriers! Ten ostatni poprzednio dwukrotnie trafiał w jednym meczu w lutym 2022 roku.
Islanders wbili Ducks trzy gole już w pierwszej tercji i wygrali 3:2, fundując Anaheim czwartą kolejną porażkę. Blues ograli Jets 2:1 dzięki bramce Philipa Broberga w trzeciej tercji i 32 interwencjom Joela Hofera. Minus za kilka jednostronnych widowisk, ale cała reszta? NHL znowu nie pozwoliła się nudzić. Poniżej macie mecze z dokładniejszymi opisami:
22. dzień sezonu – ocena – 5+
Ocena: ![]()
Kings – Capitals 5:2
Avalanche – Devils 3:4
Ducks – Islanders 2:3
Sharks – Canadiens 4:3 (dogr.)
Maple Leafs – Blue Jackets 6:2
Bruins – Stars 2:3 (dogr.)
Jets – Blues 1:2
Wild – Oilers 3:4 (dogr.)
Red Wings – Kraken 3:4 (karne)
Hurricanes – Canucks 6:3
Lightning – Golden Knights 6:2
Jutro:
01:30 – Flyers: Sabres
01:30 – Panthers: Senators
Koniec dnia: Wszyscy jesteśmy zwycięzcami, Kings też
Przyznaję, zdążyłem się przyzwyczaić do Los Angeles Kings jako ligowego eksponatu: „Proszę nie dotykać, jeszcze nie wygrał”. Ostatnia drużyna NHL bez zwycięstwa pojechała do Waszyngtonu i szybko przegrywała 0:2. Ryan Leonard, Cole Hutson, znajomy scenariusz. Już widziałem te same spuszczone głowy i kolejną konferencję prasową o dobrych fragmentach gry. Ale coś pękło. Adrian Kempe trafił, a Artemi Panarin wyrównał dwie sekundy przed końcem pierwszej tercji. Nagle zamiast kolejnego pogrzebu ofensywy oglądaliśmy drużynę, która przypomniała sobie, po co właściwie są bramki.
A Erik Gustafsson? W internecie właśnie szaleje zwiastun GTA VI, który zebrał 51 milionów wyświetleń w cztery dni. Szwed nakręcił własne Grand Theft Puck, ruszając z krążkiem spod własnej bramki i mijając kolejnych rywali. Gol na 3:2. Ja to kupuję bardziej niż większość hollywoodzkich pościgów. Potem Kempe dołożył drugie trafienie, Panarin zakończył wieczór z trzema punktami, a Scott Laughton przypieczętował zwycięstwo 5:2. Darcy Kuemper zatrzymał 30 strzałów.
ALL GUS, NO BRAKES pic.twitter.com/SQvsdkxuaV
— LA Kings (@LAKings) October 21, 2026
Tylko kontuzja Quintona Byfielda psuje zabawę. Na dziś jednak w Mieście Aniołów święto. Kings wygrali, my dostaliśmy kapitalny rajd, a NHL nie ma już drużyny bez zwycięstwa. Wszyscy jesteśmy zwycięzcami. Chociaż z takim początkiem sezonu nie rozdawałbym jeszcze pucharów.
Przytyk dnia: Byłoby koszmarnie mieć go w szatni
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem