Ocena dnia:

Od najlepszego w krótkim sezonie czwartku przez niezły piątek i sobotę do niestety przynudnawej niedzieli. Tak to wyglądało wczoraj, ocenę lekko ratuje fakt że można było rozsiąść się i w niedzielny wieczór od 19 komfortowo oglądać NHL w Polsce, niby to tylko Jets kontra Red Wings ale to było miłe i podwyższa ocenę na dostateczną. Reszta nie porwała, może i zgodnie z oczekiwaniami? Na 10 grających ekip 7 było spoza ostatnich play-offów, więc wyciągnięcie szkolnej trójki za te kolejkę chyba należy po prostu uznać za OK wynik.

Dzień 6. sezonu NHL – ocena – 3

Ocena: 

Wyniki:

Red Wings – Jets 2:3
Rangers – Mammoth 4:2
Ducks – Panthers 3:2 OT
Kraken – Flames 6:1
Canucks – Golden Knights 2:3

Jutro:

01:00 Lightning – Flyers
01:30 Bruins – Senators
01:30 Penguins – Jets
02:00 Stars – Sharks

Inflacja dnia: Rok temu 3 mln teraz 13 razy więcej

Kaczory zmontowały akcję w przewadze, w której gumę klepią Leo Carlsson, Jackson LaCombe i Cutter Gauthier. Piękny, soczysty hokej. Ta konkretna bramka w ich wykonaniu była warta 40,5 miliona dolarów. Wyobrażacie to sobie? Jeszcze rok temu ten sam zestaw zagrań na lodzie kosztowałby ich trzy bańki. Prawie 14 razy więcej! To jest, proszę państwa, inflacja, przy której bledną nawet najnowsze paski grozy o prognozowanych cenach prądu w 2027 roku.

Hokej to nie Excel. Ale z drugiej strony, jak masz w składzie Carlssona, który wjechał w nowy sezon z gigantyczną metką prawie najlepiej opłacanego gracza w całej lidze, to każdy jego ruch pod lupą analityków dziwić nie powinien. Chłopak musiał szybko dorosnąć i to zrobił. Kiedyś w drafcie pompowali balonik, że to nowy Bergeron czy Kopitar, choć początkowo miał z tym defensywnym ustawianiem się problemy. A wczoraj? Ogarniał lód na całej długości i czyścił strefę jak stary wyjadacz. Anaheim ostatecznie załatwiło w nocy Panthers 3:2 po dogrywce. Zapakowali im wszystkie trzy bramki w przewadze. Kropkę nad i postawił Mikael Granlund na 45 sekund przed końcem dodatkowego czasu.

A Pantery? Przyjechały na ten kalifornijski trip osłabieni. Aleksander Barkov po meczu w San Jose wylądował na liście kontuzjowanych, a Aaron Ekblad poleciał rodzić z żoną pierwszego dzieciaka. Dobrze chociaż, że Gustav Forsling wrócił po urazie do składu, no i z szafy wreszcie wyciągnięto Brada Marchanda. Gość nie grał od marca. Wchodzi na lód i co robi? Jebnął gola na wagę remisu, na niecałe dwie minuty przed końcem trzeciej tercji, zaraz po tym jak Jacob Markstrom zjechał z bramki. Zabrakło jednak paliwa w dogrywce. Floryda zaliczyła w ten sposób trzeci overtime w swoim trzecim meczu tego sezonu. Pierwszy taki maratoński odpał w historii ich klubu. Ducks za to odhaczyli 11 z rzędu zwycięstwo w domowym otwarciu. Dogonili tym samym absolutny rekord NHL należący do legendarnych dynastii Montrealu i Bostonu.

Polowanie dnia: Bramkarza na drugiego gola, kolejne punkty ma

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.