Ocenia dnia:

Bez wątpienia najlepsza noc młodego 3 dniowego sezonu za nami. Liczba ciekawych wydarzeń oferujących nawet poza-hokejowym fanom viralowe momenty była wysoka. A mecze bez takich momentów były na wystarczającym solidnym poziomie. Mocne 4+, a jak na październik to może być i naciągane -5. Noc z golem bramkarza nie może mieć mniej – przyznajcie.

Blue Jackets – Sabres 6:3
Devils – Flyers 3:2ot
Rangers – Lightning 5:1
Predators – Wild 1:3
Flames – Kraken 1:6
Mammoth – Blackhawks 6:0
Sharks – Panthers 4:3ot
Canucks – Oilers 7:9

Jutro:

00:30 Red Wings – Rangers –
01:00 Hurricanes – Capitals –
02:00 Jets – Bruins –
03:00 Stars – Blues –
04:00 Golden Knights – Ducks –

Dzień 3. sezonu NHL – ocena – 

Ocena:

Kontuzja dnia: O nie, znowu on

Są obrazki, od których robi się niedobrze, zanim jeszcze zrozumiesz dlaczego. Barkov walczy o krążek w narożniku, kolano składa się pod nim jak parasol na wietrze i kapitan Panthers leży. Lewe, żeby było jasne. Prawe przeleżało w gipsie cały zeszły sezon po zerwaniu więzadła krzyżowego i pobocznego, a to był dopiero jego drugi mecz po powrocie. Przy takim pechu mam ochotę sprawdzić, czy ktoś w Sunrise nie wbija igieł w lalkę.

Zszedł o własnych siłach, tunelem, bez pomocy. To miało uspokajać, ale nie uspokaja. Maurice powiedział tylko, że sprawę obejrzą w piątek po południu. Przy tej ciszy kolano Barkova przypomina mi państwowy e-dziennik za 190 milionów: wszyscy czekają, aż ruszy, a nikt nie umie powiedzieć kiedy. Kontuzja człowieka, którego nawet wrogowie zaliczają do tych porządnych.

A sam mecz? Dobry. Sharks prowadzili 3:0, Will Smith włożył dwa gole, jednego w osłabieniu, Marchment strzelił pierwszą bramkę w barwach Sharks, w klubie, w którym jego zmarły ojciec też zostawił ślad. Panthers dopiero po tym wszystkim pokazali charakter: pierwszy gol w przewadze po 0 na 12, a potem dwa trafienia w kilkanaście sekund w trzeciej tercji i Tkachuk wyrównuje. Dogrywkę zamknął Luca Cagnoni, w 10 meczu w NHL, strzelił swojego pierwszego gola. Do tego Trouba, nowy nabytek, rozdał ciosy w obronie Celebriniego po ataku B. Tkachuka i wszyscy go już za to pokochali. Starcie byłych kapitanów byłych drużyn – brzmi fajnie. Florida wyjechała z punktem. Bez kapitana, który może być znowu poza grą na jakiś czas.

Lider dnia: Nowy przywódca? Młody stanął w imię zasad na pewny oklep

Zacznijmy od Kniesa, bo mu się należy. Dwa gole i asysta w debiucie, trzy dni po tym, jak Toronto zapakowało go w paczkę za Marczenkę i wysłało do Columbus. Pierwszy w historii gracz Blue Jackets z dwiema bramkami na otwarcie, wyrównał rekord Panarina w punktach debiutanta. Najpierw trafił w przewadze po podaniu Coyle’a, potem przekierował krążek, ledwie 1:47 po tym, jak koledzy przetrwali podwójną karę. Hat tricka zabrał mu Luukkonen na wyjściu sam na sam, a Knies skwitował to szczerze, że chyba wybrał nie ten ruch.Ktoś z internautów wrzucił mema z Patrykiem z Spongebobe w koszulce z kapitańskim C. Pachnie nowym liderem.

Prawdziwym kozakiem wieczoru był facet, który wyszedł z tego meczu z podbitą twarzą. Początek drugiej tercji. Sillinger łapie karę za hakowanie, Luukkonen jedzie na ławkę, gwizdek, gra zamrożona, uwolnienie. I wtedy Olivier z kamienną miną wpycha krążek do

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.