Twój wirtualny Skarb Fana! Każdego dnia na naszym portalu znajdziesz ekscytujące zapowiedzi dotyczące poszczególnych drużyn. Przeprowadzimy Cię przez wszystkie 32 zespoły najlepszej hokejowej ligi świata, odkrywając ich bieżące wyzwania i to, co przyniesie nadchodzący sezon. Zaczynamy od New York Rangers!
Droga od mistrzowskiego pretendenta do ligowego średniaka czasami bywa bardzo krótka. Rangers, którzy w latach 22-24 dwukrotnie grali w Finale Konferencji a raz zdobyli Puchar Prezydenta dla najlepszej ekipy fazy zasadniczej dziś są po dwóch kiepskich latach poza play-off. Szanse na powrót do bycia w miarę konkurencyjną drużyną jak najbardziej istnieją, tylko czy Rangers w obecnym kształcie stać na cokolwiek więcej ponad to? Sir Alex Ferguson mówił kiedyś, że sport to cykle: Strażnicy nie są dziś ani w trakcie mistrzowskiego cyklu, ani wyraźnie za nim, ani też przed nim. Są dokładnie pośrodku niczego, na ziemi niczyjej.
Bilans w sezonie 25/26: 34-39-9, 77 punktów, 8. miejsce w Metropolitan, brak awansu do play-off
Przybyli: Joonas Korpisalo (wymiana z Bruins), Marcus Pettersson (wymiana z Canucks), Sean Durzi, Cole Beaudoin (wymiana z Mammoth), Alberts Smits (draft), William Trudeau (wymiana z Canadiens), Paweł Dorofiejew (wymiana z Golden Knights), Dennis Cholowski, Oliver Brojkstrand, Eeli Tolvanen, Joe Veleno (wolny rynek)
Odeszli: Jonathan Quick (emerytura), Brett Berard (wymiana z Canadiens), Adam Edstrom (wymiana z Predators), Vincent Trocheck (wymiana z Mammoth), Will Borgen (wymiana z Bruins), Connor Sheary, Conor Mackey, Jonny Brodzinski, Brendan Brisson (wolny rynek)
Bluzy:

Hala i lodowisko:
Najważniejszy zawodnik bez podziału na pozycje:
Adam Fox
Być może nie znajdziemy drugiego takiego zawodnika w NHL, którego reputacja tak bardzo ucierpiałaby przez ostatnie dwa lata, choć sam gracz zasadniczo nic złego nie zrobił. Trudno nie doszukiwać się korelacji między postrzeganiem Adama a kiepskimi wynikami Blueshirts. Rangers strasznie sprzeciętnieli, ale akurat wina Foxa jest w tym stosunkowo najmniejsza. To nadal piekielnie inteligentny hokeista, o świetnym przeglądzie pola i zdolności wybrania właściwej opcji rozegrania w odpowiednim momencie, chociaż faktycznie nie jest błyskotliwy w tak oczywisty sposób jak są np. Cale Makar i Quinn Hughes. Fox przed rokiem stracił sporo czasu na L4 i nie pojechał na Igrzyska z reprezentacją USA. Można spodziewać się, że w najbliższych rozgrywkach będzie chciał pewne rzeczy sobie i wszystkim dookoła udowodnić. Sposobności nie zabraknie: po odejściu Panarina w pojedynkę będzie teraz kierować powerplayem Strażników, w ogóle będzie kluczowym człowiekiem od kreowania gry drużyny, a po drugiej stronie lodowiska powinien mieć akurat nieco lepszy czas. Stworzony przed rokiem duet z Gawrikowem był jednym z niewielu jasnych punktów zespołu, elementem gotowym do przeszczepienia na kolejne rozgrywki, natomiast za ich plecami spore nadzieje wiąże się z parą Sean Durzi-Marcus Pettersson. Durzi pojawił się w zespole w ramach wymiany Vince’a Trochecka, natomiast Pettersson, dobrze znany trenerowi Mike’owi Sullivanowi ze wspólnej pracy w Pittsburghu, przywędrował za wysoki wybór w drafcie z Vancouver. To wszystko powinno postawić Adama – jak i cały zespół – w dużo lepszym świetle, jeśli natomiast coś znowu pójdzie nie tak to Fox może być elementem, od którego rozpocznie się kolejna wielka przebudowa NY Rangers.
Głębia składu:




Komentarze pod tekstem