Ocena dnia:

Postanowiłem że spróbuje wrócić do oceniania w raportach codziennych z cyklu Nocna Zmiana. Zobaczymy jak długo w tym postanowieniu wytrwam, mała zmiana jednak, nie będę oceniał w skali 1-6 szkolnej poszczególnych meczów, tylko będę dawał ocenę dla całego dnia w NHL. Zróżnicowana ona będzie od tego ile się w danym dniu działo, jeśli był to fantastyczny wieczór wypełniony akcjami i dobrymi meczami będzie to ocena 5-6 jeśli noc z ograniczonymi emocjami i wolnymi spotkaniami bez szczególnych fajerwerków będzie to 1-2. Będę się też starał to jakoś skalować żeby nie wyszło tak że każdy dzień w którym mamy 10-12-14 spotkań będzie miał wysoką ocenę bo w takiej ilości na pewno będzie dużo ciekawych wydarzeń, a w drugą stronę żeby dnie w których jest 3-4 mecze nie miały z automatu niskiej oceny. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu dajcie znać czy to dobry pomysł.

Dzień 1. sezonu NHL – ocena –

Carolina Hurricanes – Florida Panthers 0-1ot
Toronto Maple Leafs – Montreal Canadiens 2-3
Boston Bruins – New York Rangers 3-0
Edmonton Oilers – Vancouver Canucks 5-6ot
Vegas Golden Knights – Chicago Blackhawks 5-2

Falstart dnia: Mecz otwarcia

Czekałem na ten sezon od czerwca, a dostałem 65 minut hokejowego odpowiednika czekania na autobus w listopadzie. Carolina wciąga pod sufit sztandar mistrzowski, Florida wjeżdża jako główny czarny charakter z poprzednich lat, a my po drugiej stronie ekranu liczymy na fajerwerki. Tymczasem gospodarze oddają w całym meczu 15 strzałów, z czego trzy w pierwszej tercji. Sebastian Aho, człowiek z natury dyplomatyczny, podsumował to tak, że właściwie nie było o czym gadać. Rod Brind’Amour dorzucił, że jego chłopcy nie widzieli takiego tempa ani na treningach, ani w sparingach.

Statystyka, którą polubi każdy maniak: to dopiero trzeci raz od sezonu 1943/44, kiedy w meczu otwarcia spotykają się dwaj ostatni zdobywcy Pucharu Stanleya. Poprzednio były Blues i Capitals w 2019. Widowisko stulecia? Nie. Gra w przewadze to zresztą osobny rozdział wstydu. Florida 0/7, Carolina 0/6, do tego dwie długie przewagi pięć na trzy, których nikt nie umiał wykorzystać. Bilans kar w drugiej tercji wyglądał jak wykaz mandatów po weekendzie. Panthers od pięciu meczów z rzędu dają rywalom okazję pięciu na trzech. To już nie pech, to nawyk nawet jeśli mówimy o połączeniu kwietnia i września.

Najlepsze zresztą działo się poza lodem. Pierwsza bijatyka sezonu, Boko Imama kontra Nic Deslauriers, została w komentarzach uznana za… najgorszą. Nie padł ani jeden celny cios. Zero konkretów. Za to zapowiedź sędziego do mikrofonu, że nie ma nic lepszego niż NHL, była ok tylko że… to samo mieliśmy z tego co pamiętam i rok temu i na początku playoffów. Fajnie ale już powtarzalnie, może tak ma być, może to nowa tradycja. No i fajnie że mamy coraz więcej sędziów z powołaniem do stand upu.

I teraz najzabawniejsze. Tydzień po tym, jak Jacob Markstrom zebrał opinię, że słabo znosi długie okresy bezczynności, wychodzi na lód i robi czyste konto z 15 obronami, w tym z ratunkiem przy kontrze cztery na jednego. Brandon Bussi, który w finałach Pucharu Stanleyamiał 1,60 średniej i .931 skuteczności, zawiódł przy ostatnim strzale. Jego własne słowa o „dość kiepskim golu” są uczciwe. Gus Forsling wpakował krążek z niebieskiej linii, na 4,3 sekundy przed końcem dogrywki, a ja miałem ochotę zamknąć laptopa dużo wcześniej. Nie za piękny mecz. Wróciliśmy.

Odmiana dnia: Pierwszy raz przegrał na otwarcie sezonu u siebie

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.