Ottawa ogłosiła nowego kapitana w sposób, jakiego nie wymyśliłby żaden dział komunikacji: wysłała po niego kilkudniowe niemowlę. Thomas Chabot skończył we wtorek trening, zobaczył, jak żona Marion wchodzi z córką Romy do szatni, i, jak sam przyznał, coś mu kliknęło. Bo jeśli noworodek pojawia się w środku dnia roboczego w miejscu, gdzie noworodki normalnie nie bywają, to nikt nie wpadł na kawę. Najmłodszy goniec w historii ligi załatwił sprawę szybciej niż niejeden rzecznik prasowy, którego znam z nazwiska i z opóźnień.
Wiem, wiem, Romy nie miała pojęcia, co robi. Tytuł jest na wyrost, ale felieton to nie protokół powypadkowy. Faktem jest, że w ciągu pięciu dni facet został ojcem i kapitanem, a na konferencji miał głos jak po dwóch koncertach z rzędu. Nie rozstrzygnę, czy od emocji, czy od nieprzespanych nocy. Obstawiam, że od obu naraz.
Żeby nie zgubić się w kalendarzu: NHL ruszyła we wtorek, w najwcześniejszym terminie od lat, i gra teraz 84 mecze zamiast 82, po raz pierwszy od sezonu 1993/94. Wygląda to jak dolewanie do pełnego kubka z zapewnieniem, że to dla naszego dobra. Senatorzy startują dopiero w sobotę w Toronto, więc zdążyli jeszcze doszyć literę do koszulki.
Ta litera należała przez pięć sezonów do Brady’ego Tkachuka i tu zaczyna się właściwa historia. Poprosił o wymianę mniej więcej 10 dni po tym, jak Ottawa odpadła w pierwszej rundzie, choć niecałe dwa miesiące wcześniej zapewniał, że jest w pełni oddany klubowi. Miał klauzulę zakazującą wymiany i listę czterech kierunków do wyboru: Floryda, Karolina, Vegas, Minnesota. Wybrał Florydę, gdzie już czekał brat. Ma prawo, tak wygląda dziś ta liga i nie zamierzam udawać oburzonego, bo zawodnik dyktujący warunki to w 2026 roku pogoda, nie skandal. Ale zapisuję cenę: dziewiątą i 25. lokatę w tegorocznym naborze, warunkową pierwszą rundę z 2029 roku i drugą z 2027. Solidny worek papierów. Tylko że z papierów kapitana się nie uszyje.
Tu Steve Staios, dyrektor, zrobił coś, czego po nim nie oczekiwałem: nie pospieszył się. Wybierał przez cały obóz, bez głosowania w szatni, bo, jak tłumaczył, nie zarządza z gabinetu, tylko kręci się wśród ludzi. Typ miał podobno od dawna, ale musiał poczekać na termin porodu, żeby nie ogłaszać nowiny w środku szpitalnej nocy.
W tym samym czasie nasz rząd powołał Centrum Walki z Dezinformacją, z
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem