Autor: Marek Niewiadomy

Wśród kibiców hokeja obowiązuje prosty podział. Między nimi są tacy, których interesuje tylko i wyłącznie czysty hokej i jego piękno, są też tacy, którzy skupiają się na meczu jako takim lecz jeżeli wystąpią tak zwane okoliczności towarzyszące to nie mają nic przeciwko temu. Istnieją również tacy, dla których hokej sam w sobie jest tylko dodatkiem – oni generalnie przychodzą na mecze po to żeby coś się działo i nieważne co to będzie. Ślub na trybunach, promocja na hot – dogi czy inny popcorn: jest to wszystko nieistotne, byle było co opowiadać. Przede wszystkim chodzi jednak o awantury, bijatyki na lodzie, zarówno między zawodnikami, trenerami, a nawet zdarzało się, że i hokeiści padali ofiarą zgromadzonej publiczności. W obecnych czasach tego typu historie występują coraz rzadziej, powoli zamierają, lecz w przeszłości działo się sporo i jest o czym opowiadać.

Kibic i Domi w jednym stali domu

O Filadelfii mówi się, że jest to miasto braterskiej miłości lecz z tym określeniem stanowczo nie zgadzają się Toronto Maple Leafs. Ilekroć musieli gościć na wschodnim wybrzeżu Atlantyku i grać z Flyers byli traktowani z buta lecz nie pozostawali dłużni. Nie inaczej było 29 marca 2001 roku kiedy Lotnicy i Liście pojedynkowali się któryś raz z rzędu. Temperatura systematycznie rosła, aż przekroczyła masę krytyczną kiedy to jeden z zawodników liści Darcy Tucker został brutalnie potraktowany przez defensora Flyers, którym był Luke Richardson. Widząc to całe zdarzenie, jeden z największych enforcerów ligi czyli Tie Domi postanowił wymierzyć sprawiedliwość winowajcy ale wtedy sędziowie wkroczyli do akcji, odsyłając Domiego do boksu:

Jeśli ktoś trafia Darcy`ego i on cierpi to jest już poważna sprawa. Mam tylko 177 wzrostu, Richardson jest ode mnie wyższy o dwie głowy ale postanowiłem, że się z nim policzę.

Domi musiał odsiedzieć swoje, wskutek czego stał się potencjalnie łatwym celem dla fanów okalających ławkę kar. Loża szyderców zrobiła swoje, lżono i obrażano Domiego lecz on niewiele sobie z tego robił, coraz bardziej prowokując rozwścieczonych kibiców. Jednak w końcu pokłady cierpliwości u Domiego uległy wyczerpaniu więc po prostu wstał i…oblał wodą jednego z siedzących za pleksą. A potem się zaczęło na dobre – jegomość o nazwisku Chris Falcone tak koniecznie chciał dopaść złośliwego Domiego, że pleksa pod jego ciężarem pękła i wpadł dokładnie tam gdzie siedział Domi. To nie uszło mu na sucho:

Jeśli ktoś wchodzi na moje terytorium będzie miał problem. I to spotkało tego faceta, choć prawdę mówiąc starałem się nie wyrządzić mu większej krzywdy. Widziałem, że jest w średnim wieku, a do tego wymachiwał tymi swoimi grabiami tak nieporadnie, że nie był dla mnie jakimś wielkim zagrożeniem.

Widział kto, żeby kibic chciał ubić zawodnika – a właśnie tak było i to nie byle jakiego. Tie Domi, mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych miał na rozkładzie takie trzydrzwiowe szafy jak Andriej Nazarow czy Krzysztof Oliwa, a tutaj startuje do niego mężczyzna raczej nie takich rozmiarów jak ta dwójka – tego jeszcze nie grali. Kiedy Domi ochłonął po tym zdarzeniu przyznał, że na swój sposób szanuje tego, który chciał obić mu twarz, ponieważ bardzo niewielu miałoby w sobie na tyle odwagi, żeby chociaż o tym pomyśleć. Generalnie, historia tego konfliktu zakończyła się polubownie, panowie nawet spotkali się po latach ze sobą, nie żywią do siebie urazy lecz wtedy, tego marcowego wieczoru działy się istne jaja.

Piątkowa masakra

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na re******@nh**.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj