Jego historię z pewnością na łopatki rozkłada opowieść o najbardziej pechowym bramkarzu w historii ligi Ricku DiPietro. Jak widać jednak, rywalizacja między Rangers a Islanders odbywa się nawet na polu najczarniejszych scenariuszy rozwoju golkiperów. DiPietro skończył karierę choć miał być dwa razy lepszy niż Roberto Luongo. Dan Blackburn natomiast przed zakończeniem zawodowstwa w niezły sposób na chwilę jeszcze oszukał własne ciało, by przedłużyć swa przygodę z NHL.

Kto to w ogóle jest ?

Dziś pewnie ciężko w to uwierzyć, ale na początku nowego wieku (rok 2000) Dan Blackburn miał być tym, w którego cieniu będą wszyscy inni. Wybrany w pierwszej rundzie draftu 2001 roku (pozycja 10) Blackburn rozegrał tylko cztery spotkania w AHL, po czym od razu dostał przepustkę do New York Rangers.  Strażnicy byli wtedy czołówką ligi jeśli chodzi o ofensywę, ale wynik ich bramkarzy, cóż łagodnie rzecz biorąc nie powalały. W sezonie 2000/01 mieli najgorszą średnią wpuszczonych goli. Oczywiście nie było to tylko wina golkiperów, a przede wszystkim obrońców. Takie postacie jak Igor Ułanow, Władymir Małachow i Sylvain Lefebvre, po prostu nie miały szans w starciu z Jagrami, Eliasami i innymi gwiazdami.

W 2002 roku zakończył sezon z pięcioma kolejnymi zwycięstwami, co w wieku 19 lat udało się jeszcze tylko innemu bramkarzowi (Tom Barrasso). Zrobił wrażenie na ekspertach, w głosowaniu na Calder Trophy, był jednym z dwóch bramkarzy w TOP10. Miał kilkakrotnie razy więcej głosów niż Miikka Kiprusoff. Zapowiadało się dobrze. Jeszcze pod koniec sezonu 2002/03 Blackburn wyglądał jak każdy inny bramkarz. Na lewej ręce miał założoną łapaczkę, a na prawej odbijaczkę. Wszystko jednak zmieniło się kilka miesięcy później.

Co się stało ?

We wrześniu Blackburn brał udział w standardowym obozie przygotowawczym, którego normalnym etapem są ćwiczenia siłowe i wydolnościowe. Podczas podnoszenia ciężarów, nagle

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Istnieje możliwość zapłaty zwykłym przelewem bankowym. W tym celu proszę wykonać przelew na konto:

NHL W PL
Idea Bank: 84195000012006351270730001

W tytule należy podać wybrany abonament i adres e-mail. Jak tylko otrzymamy pieniądze, uaktywnimy konto. Można to przyspieszyć przesyłając nam potwierdzenie przelewu na redakcja@nhlw.pl

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni0.30 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł
Anuluj