NHL to liga tradycji, lokalnych tradycji, mocno związanych z symbolami, które uczestnik zawodów może zademonstrować rzucając je na lód. Ośmiornice rzucane na lód w Detroit przed pierwszymi meczami play-off Red Wings; czapki rzucane na lód, w przypadku trzech goli zdobytych przez jednego zawodnika; sumy w Nashville i tak dalej…

Pomiędzy latami 1995 i 1996 fani zaledwie trzyletniego wówczas klubu Florida Panthers zapoczątkowali swój własny rytuał. Rzucali plastikowe szczury na lód po każdym golu Panter w starej hali Miami Arena. Zbiegiem okoliczności rok 1996 był w chińskim kalendarzu rokiem szczura, ale także na Florydzie pod względem hokeja był to rok szczura.

Dlaczego akurat to niezbyt lubiane, uchodzące za szkodnika zwierzę? Wszystkiemu dał początek Scott Mellanby, który opowiedział o tym, jak w szatni zespołu w starej Miami Arena zobaczył szczura. Gryzoń skończył ponoć życie po “one-timerze” z kija tego właśnie hokeisty. Historia okazała się jednak chwytliwa, 8 października 1995 Mellanby zdobył dwa gole na rozpoczęcie sezonu Panthers z Calgary Flames.

Po zwycięstwie 4:3 bramkarz ekipy  John Vanbiesbrouck zażartował z tego faktu mówiąc, że to może nie hat trick ale “rat trick.” Dwa mecze później plastikowe szczury po raz pierwszy poleciały na lód, w meczu przeciwko Ottawa Senators. Drużyna i fani zaczęli identyfikować się z tą właśnie rzeczą. Tradycja narodziła się w tym teamie po zaledwie 135 rozegranych meczach i na nietradycyjnym dla hokeja rynku, tuż przy plażach gorącego Miami.

– To było coś, co południowa Floryda bardzo szybko podłapała i co się spodobało, Scott Mellanby odpowiada za to wszystko. W tamtym czasie to było świetne, za każdym razem gdy strzeliliśmy nasza publiczność szalała. To działało na plus dla całej drużyny i cieszyliśmy się z tego – opowiada Ray Sheppard, który trafił do Panthers na trade-deadline w 1996 roku z Sharks.

Na szczęście dla organizatorów spotkań od początku do końca zawsze chodziło tylko o plastikowe szczury. Nikomu nigdy nie przyszło do głowy przynoszenie szczurzego truchła czy, co byłoby jeszcze bardziej kłopotliwe, żywego szczura do areny. – Prawdziwe szczury nigdy nie trafiły na lód – śmieje się Sheppard. W ten sposób to kojarzące się powszechnie niezbyt pozytywnie zwierze napędziło zespół do dobrych wyników.

Zapraszamy was na poznanie tej historii jeszcze bliżej dzięki materiałowi z telewizji TSN i dalszej części artykułu:

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni17 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni45 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni84 zł

1 KOMENTARZ

  1. “(…) w 1993 klub nie zawojował ligi w swoim debiutanckim sezonie, w drugim też nie udało się awansować do play-off.”

    Moim zdaniem to był najlepszy debiut nowej ekipy w NHL aż do czasu Vegas. W obu pierwwszych sezonach wspomnianych w cytowanym fragmencie do play-offs zabrakło jednego punktu, ewentualnie dwóch, bo nie wiem jakie były kryteria przy równej ilości oczek.