Przedstawiamy kolejne tłumaczenie fenomenalnych tekstów ukazujących się na łamach portalu The Players Tribune. To było 20 lat temu, hokeiści Detroit Red Wings i Colorado Avalanche skoczyli sobie do gardeł w jednej z najbardziej epickich bójek całych drużyn w historii. Po latach ten, który zapoczątkował całą sekwencję bójek Kris Draper, opowiada o genezie powstania tego konfliktu, o całej otoczce i o tym co było później.

Nie wiedziałem, że moja twarz była w rozsypce. Wiedziałem tylko, że nie jest dobrze.

Skąd? Wiedziałem, kiedy usłyszałem nienaturalny dźwięk, kiedy uderzyłem policzkiem o górną część bandy. Wiedziałem, bo sędzia zagwizdał bardzo szybko. Wiedziałem, bo nasz trener – John Warton wyskoczył na lód, żeby sprawdzić, czy wszystko ze mną w porządku.

Zobaczyłem krew na lodzie, ale nie wiedziałem jeszcze wtedy, że część mojej twarzy była zapadnięta. Zastanawiałem się tylko, ile szwów to będzie wymagało.

To był mecz numer sześć konferencyjnych finałów w 1996 roku. Graliśmy przeciwko Colorado Avalanche. Musieliśmy wygrać to spotkanie, żeby utrzymać się w serii. To była prawdziwa krwawa jatka. Rzadko, kiedy używam słowa „nienawiść”, ale muszę zastosować je w tej sytuacji. Nienawidziliśmy ich. Oni nienawidzili nas. Tak po prostu było.

Na sekundy przed tą sytuacją podebrałem krążek spod band i podałem go dalej. Jechałem tyłem w stronę naszej ławki. Następna rzecz, którą pamiętam to uderzenie. Poczułem górną część bandy na swojej twarzy i na chwilę wszystko ogarnęła ciemność. Kiedy świadomość wróciła klęczałem na lodzie, starałem się podnieść, ale nie byłem w stanie.

Spojrzałem na trenera, był rozmazany, ale i tak zauważyłem przerażenie na jego twarzy. Nigdy tego nie zapomnę. Położył na mojej głowie ręcznik, tak żeby nie było widać urazu. Ostatnia rzecz, jaką pamiętam to John i Keith Primeau stawiający mnie na nogach i eskortujący do szatni. Później zemdlałem.

Kiedy się przebudziłem byłem w szatni. Obserwowali mnie nasi trenerzy i lekarz klubowy. W tamtym momencie wreszcie poczułem ból. Zemdlałem ponownie.

Następnym razem, kiedy się obudziłem, ból zniknął. Nie wiedziałem wtedy, ale dostałem końską dawkę leków przeciwbólowych. Wstałem i zacząłem zakładać ekwipunek, chciałem wrócić na lód.

Kris, co ty usiłujesz zrobić? – zapytał nasz lekarz.

– Która to tercja? Załataliście mnie?

Zawahał się.

Kris, musisz to zobaczyć.

Skierował mnie w stronę lustra. Prawa część mojej twarzy była zapadnięta. Powiedział mi o stratach. Złamane kości oczodołu i policzkowa. Złamany nos i szczęka. To nie była jednak najgorsza wiadomość.

Ile jest?

– 4:1 dla Colorado.

Okej.

Kto mnie uderzył?

– Lemieux.

***

26 Marzec 1997 roku.

Datę zna każdy z Detroit lub Kolorado.

To było dokładnie 301 dni po tym, jak zmasakrowano mi twarz. Ciężko uwierzyć, że to było dwadzieścia lat temu. Jeśli tylko opowiem historię samej bijatyki nie oddam wszystkiego, co się tam wydarzyło. Ale tak naprawdę to, że wszystko wzięło diabli ma

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj