Kilka tygodni temu w serwisie The Score opublikowana została subiektywna lista 10 najgorszych obecnie aktywnych kontraktów w NHL. Nie wliczały się do niej umowy, które są wpisywane regularnie na LTIR czyli listę długoterminowo kontuzjowanych. Umowy wybrano na bazie długości zobowiązania i wartości pieniężnej. Mimo że ranking ten jak każdy inny może być podmiotem debaty i część z nas może widzieć go nieco odmiennie, to ogólnie trudno mu zarzucić brak rzetelności. Każdy z tych 10 kontraktów jest na swój sposób już w tej chwili niewygodny dla klubu, który jest nim związany. W tej najgorszej dziesiątce znaleźli się:

10. Jonathan Quick (G), Los Angeles Kings
9. Johnny Boychuk (D), New York Islanders
8. Bobby Ryan (F), Ottawa Senators
7. Justin Abdelkader (F), Detroit Red Wings
6. Karl Alzner (D), Montreal Canadiens
5. Loui Eriksson (F), Vancouver Canucks
4. Kyle Okposo (F), Buffalo Sabres
3. Andrew Ladd (F), New York Islanders
2. Milan Lucic (F), Calgary Flames
1. Brent Seabrook (D), Chicago Blackhawks

Mimo różnic w pozycjach, przebiegu karier, narodowości, jest też wiele czynników wspólnych tych kontraktów. Jednym z nich jest to, że każdy z ‚autorów’ takiej umowy został wynagrodzony za to co już osiągnął, niekoniecznie za to gdzie jeszcze sięga swoim potencjałem. Ktoś może stwierdzić, że to tylko odważna teza, ale na poparcie tych słów podeprzeć się można liczbą 33, tyle lat wynosi średnia powyższych dziesięciu hokeistów. O siedem lat większa niż średnia wszystkich zawodników grających w NHL.

Moment starzenia się i zniżki wydolnościowej naszych organizmów jest w sporcie doskonale znany i udowodniony na bazie wieloletnich wyników i testów medycznych, sztaby szkoleniowe i kierownictwa klubów NHL są zaznajomieni z tymi prostymi regułami. Nie powstrzymuje ich to jednak przed wydawaniem dziesiątek milionów dolarów na zawodników w tym wieku. Oczywiście nie można stwierdzić, że w tej lidze nie ma miejsca dla weteranów. Są przecież bardzo cenieni za różnego typu elementy hokejowego rzemiosła gracze po 30 jak choćby Sidney Crosby (32), Patrice Bergeron (34), Aleksander Radułow (33) czy Mark Giordano (35). Poniżej wykres prezentujący statystykę WAR (Win Above Replacement) na przestrzeni wiekowej. Zwycięstwa Powyżej Średniej na osi lewej (im wyżej tym lepiej) i lecące latka na osi dolnej. Jak to mówią, czasu nie oszukasz:

https://hockeygraphsdotcom.files.wordpress.com/2017/03/war-basic-chart.png?w=615

Omawiane przez nas TOP10 nie wpisuje się jednak idealnie w powyższy wykres. Wśród tej dziesiątki, nie ma ani jednego hokeisty, którego

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni22 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni50 zł
Anuluj
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni90 zł
Anuluj

5 KOMENTARZE

    • Pewnie jest takie jak u wszystkich innych graczy w tym wieku, chodzi mi o to, że nie można bać się kontraktowania hokeistów z tego przedziału. Starszych o 3, 4 lata – owszem, ale nie dajmy się zwariować, że 26-latek zaraz zaliczy zjazd i właściwie jest jedną nogą na emeryturze 🙂 Tym sposobem zapędzimy się w kozi róg.

       
  1. No zgadzam się że zaraz nie, ale za 4-5 lat już może, a akurat wtedy reszta drużyny będzie wchodzić w swój prime. No ale cóż, pozostaje mieć nadzieję, że tak nie będzie. I że zdecydowana większość drużyny będzie wspólnie w formie chociaż przez 3-4 lata. Może wtedy doczekamy się wreszcie mistrza.