San Jose Sharks przygotowują się do świętowania 50 lat hokeja w zachodniej Kalifornii, natomiast świeżutcy Golden Knights są już w trakcie swojego pierwszego sezonu – i lepiej, żeby wystrzegali się błędów, jakie popełnili Seals.

Trochę nieproszona rada dla Billa Foleya i George’s McPhee: poświęćcie 95 minut na obejrzenie nowego filmu dokumentalnego The California Golden Seals Story pełnego ważnych wskazówek na temat „jak nie zarządzać zespołem w czasie rozszerzania Ligi”.

50 lat przed Golden Knights byli sobie Golden Seals, świeży zespół z Kalifornii próbujący odnieść sukces w NHL. Formalnie rzecz biorąc nie nazywali się Golden Seals od samego początku. Najpierw byli California Seals, potem przekształcili się w Oakland Seals, a niedługo potem w California Golden Seals. Lekcja numer 1: znajdź swoją tożsamość i trzymaj się jej.

Film dokumentalny według scenariusza i w reżyserii weterana przemysłu telewizyjnego, Marka Greczmiela, opowiada o ścieżce sukcesu (jeśli można tak to nazwać) drużyny od powstania w 1967 roku, poprzez niezliczone głupie i szalone ruchy, pecha, sporadyczne lepsze momenty, aż do nieszczęsnych przenosin do Cleveland w 1976 roku.

Greczmiel, który dorastał w okolicach San Francisco i Oakland, pracował nad tym filmem z zamiłowania, przez ponad dwa lata poświęcając mu swój wolny czas.

– Spędziłem nad tym projektem tysiące godzin, a pieniędzy, które wydałem, nikt mi nie odda – mówi Greczmiel – ale pomyślałem, że to historia warta opowiedzenia. Mam nadzieję, że ten film rzuci trochę światła na erę hokeja, o której tak wielu ludzi już zapomniało.

Greczmiel przeprowadził ponad 30 wywiadów; w ten sposób w narracji przeplatają się różne głosy, m.in. ludzi, który pracowali dla Seals oraz kilkunastu zawodników tej drużyny. Zaczynając pracę nad filmem Greczmiel najbardziej chciał porozmawiać z trzema osobami: Carolem Vadnais, Gilles’em Meloche’em i Waynem Gretzkym. Wszyscy trzej chętnie się zgodzili; niestety Vadnais, twarz organizacji na początku jej istnienia, zmarł latem 2014 roku.

Okazuje się, że Gretzky ma słabość do nieistniejącej już drużyny. Pierwszy mecz NHL, który oglądał na żywo, z babcią w Maple Leaf Gardens w Toronto, był z udziałem Fok. Zawodnik wspomina ten klub raczej pozytywnie. Raczej.

– Pamiętam, że kiedy zobaczyłem ich białe łyżwy, pomyślałem sobie: „Kurczę, jeśli zagram

__________________________________

Aby czytać dalej

Wybierz jedną z opcji abonamentu i ciesz się nieograniczonym dostępem do serwisu. NHL w PL to miejsce naszej pracy. Traktuj nas jak gazetę lub magazyn. Dziennik lub miesięcznik, przy tworzeniu którego działa wiele osób za określone wynagrodzenie. 10 złotych za miesięcznik złożony z 100 stron (średnia ilość artykułów w portalu) to uczciwa cena.

Możesz nam zaufać! Współpracujemy z uznanymi na polskim rynku markami jak TVP, czy wydawnictwo SQN, a o naszej rzetelności i bezpieczeństwie całego procesu świadczą już setki sprzedanych przez nas abonamentów. Płatność jest prosta i intuicyjna ale w razie wątpliwości w FAQ zobaczysz jak wygląda proces zakupu. Zapraszamy do działu z darmowymi artykułami gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto w nas zainwestować.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 180 dni72 zł